Poziom cyfryzacji w Polsce taki jak we Francji.

Autor wpisu  Mariola Mol   kategoria       Luty 10, 2014  

Polska nie jest w ogonie Europy pod względem cyfryzacji jak niosą stereotypy.  Jak przekonuje minister administracji i cyfryzacji Rafał Trzaskowski wcale nie jesteśmy w ogonie Europy, i gdyby porównać udział gospodarki cyfrowej w naszym PKB, to jest identyczny jak ten we Francji lub Niemczech.

Nie oznacza to oczywiście, że nie ma tu już nic do zrobienia. Wręcz przeciwnie. BY w pełni dogonić Europę musimy budować sieć szerokopasmową  czy usługi w ramach e-państwa.

Unijny urząd statystyczny Eurostat po raz ostatni opublikował dane dotyczące udziału sektora ICT w PKB w 2010 r. W Polsce wartość ta wyniosła wtedy 3,3 proc., w Niemczech było to 4 proc., a we Francji 4,2 proc. Jednak analitycy szacują, że w tym roku w Polsce gospodarka cyfrowa może wyprodukować ponad 5 proc. PKB.

Znacznie gorzej jest pod względem pokrycia Polski siecią szerokopasmową. Zgodnie z danymi publikowanymi na unijnej stronie Broadband For All, tylko 69 proc. Polski ma dostęp do szybkiego internetu. To najgorszy wynik we wspólnocie – na Słowacji jest to 75 proc., a w Czechach nawet 98 proc. Również większe nowe kraje unijne mają lepsze statystyki, np. 87 proc. mieszkańców Rumunii ma dostęp do internetu szerokopasmowego.

To jest problem dużych państw, które mają również peryferyjne regiony. Warszawa czy Kraków mają pokrycie internetowe lepsze niż niejedno miasto w Niemczech czy we Francji – zapewnia jednak Rafał Trzaskowski.

Z raportu Deloitte wynika, że gdyby Polska zwiększyła dynamicznie pokrycie kraju siecią szerokopasmową (do ok. 86 proc. jak w przypadku Wielkiej Brytanii) PKB wzrósłby o kolejne 3 proc., a to oznacza kolejne miejsca pracy. Jeśli dorównalibyśmy liderowi, czyli Norwegii, bezrobocie mogłoby się zmniejszyć o 270 tys. osób.

Budowa sieci szerokopasmowej to jeden z trzech priorytetów w Programie Operacyjnym Polska Cyfrowa, który będzie realizowany w tej perspektywie finansowej.

– Po drugie, kwestia wspierania e-usług, czyli tak, żeby państwo było obecne w internecie i świadczyło usługi. I po trzecie, budowanie kompetencji tak, żeby ludzie mogli z tego wszystkiego skorzystać – wymienia minister administracji i cyfryzacji.

Prace nad rozwojem gospodarki cyfrowej trwają nie tylko w Polsce, lecz także na poziomie UE. Unijni urzędnicy pracują m.in. nad nowym prawem telekomunikacyjnym. Planowane są zmiany również w przepisach o ochronie danych osobowych w Internecie, o cyberbezpieczeństwie i handlu w sieci.

Rozwój gospodarki cyfrowej może przyczynić się do wzrostu innowacyjności kraju. Jak podkreśla minister Trzaskowski, w tym zakresie zarówno Polska, jak i reszta Europy powinna brać przykład z Izraela, w którym jest rekordowa liczba start-upów, czyli nowych, małych i innowacyjnych przedsiębiorstw. By osiągnąć podobny sukces, niezbędne jest jednak działanie zarówno w zakresie prawa i rozwiązań podatkowych, jak i edukacji i wspierania innowacyjności.

– W Izraelu start-upów jest więcej niż w całej Unii Europejskiej. I chodzi o to, żeby z tego typu wzorców korzystać. Przede wszystkim chodzi o obniżanie wszystkich barier regulacyjnych, przestawienie się na tory myślenia innowacyjnego, jak również konstruowanie ciekawych instrumentów finansowe, które mogą tego typu działalność wspierać – ocenia Trzaskowski.

O autorze  

Dziennikarka. Mieszkająca to tu to tam. Szanuje cudza prywatność innych i tego samego wymaga od innych. Ulubiony sport narty. Pora roku zima.