Rośnie sprzedaż jaj bez GMO

Autor wpisu  Mariola Mol   kategoria       Październik 29, 2014  

Coraz częściej sięgamy po jaja bez antybiotyków i GMO. Oznacza to, że konsument zaakceptował te wartości dodane, za które trzeba zapłacić 20-30 proc. więcej.

Artur Węgłowski, wiceprezes zarządu i dyrektor zarządzający Farmio ocenia, że o ile do niedawna przy produktach żywnościowych zdecydowanie najważniejszym kryterium dla konsumentów była cena, to obecnie coraz większa grupa nabywców zwraca uwagę na jakość. W tym tkwi szansa dla producentów takich jak Farmio, których produkty są o 20-30 proc. droższe niż inne.

By zapewnić brak antybiotyków i GMO w jajach, firma prowadzi rygorystyczny proces kontroli u swoich dostawców. Węgłowski podkreśla, że jest to konieczne, bo z trudem budowany wizerunek bardzo łatwo stracić.

,,5 tys. badań kontrolnych w kwartale – to jest skala kontroli, którą robimy. Oczywiście badamy nie tylko to, czy pasza rzeczywiście jest wolna od GMO, lecz także to, czy są antybiotyki – wyjaśnia Węgłowski. ‒ Było dużo problemów na początku, dlaczego że to wywraca do góry nogami praktycznie całą mentalność, jakość i przyzwyczajenie. Mamy bardzo rygorystyczne normy, ale skoro kreujemy markę, za którą musi być powtarzalna jakość, to dla nas te rygory produkcyjne są najważniejsze.”

Czy konsumenci takiego produktu potrzebują ? Z pewnością tak. Wraz ze wzrostem konkurencji spadnie również cena za jajko, co jeszcze bardziej ucieszyłoby kupujących.

Następnym krokiem  ma być wprowadzenie do sklepów mięsa drobiowego bez GMO.

Tagi

O autorze  

Dziennikarka. Mieszkająca to tu to tam. Szanuje cudza prywatność innych i tego samego wymaga od innych. Ulubiony sport narty. Pora roku zima.