Autor wpisu  M.S   kategoria       Luty 26, 2016  

Ze statystyk wynika, że Polacy wypoczywają krótko, rzadko wyjeżdżają za granicę i na ogół wracają z urlopu zmęczeni. Najczęściej tłumaczymy, że nie stać nas na wakacje naszych marzeń. Prawdziwy problem polega jednak na tym, że nie umiemy efektywnie odpoczywać.

W tym roku na urlop wyjedzie 55 proc. Polaków. Większa część tej grupy zostanie w kraju. Wypoczynek w Polsce planują głównie ludzie młodzi (od 18 do 35 l.), z dochodami na poziomie ok. 4000 zł, z wyższym wykształceniem. Za granicę jadą przede wszystkim ci, którzy mają podwójny dochód: młode małżeństwa. Z kolei osoby starsze najczęściej spędzają urlop w domu albo jadą z wizytą do rodziny. Wydaje się zatem, że głównym kryterium, decydującym o tym, gdzie i jak wypoczywamy, jest stan naszego portfela. – Pieniądze to na pewno ważny czynnik, ale nie jedyny. Określone sposoby spędzania urlopu są po prostu modne. Podobnie jest z kierunkami wyjazdów. W jednym sezonie słyszymy, że „musimy” pojechać do Hiszpanii, w drugim – że „koniecznie” do Egiptu. Ulegamy też presji rodziny, znajomych. W efekcie dla wielu z nas urlop to ciągłe naginanie się do cudzych oczekiwań – mówi Izabela Kielczyk, psycholog biznesu, coach. Tak jest między innymi z wyjazdami do rodziny. Nie zawsze mamy na nie ochotę, ale „trzeba, bo dawno się nie widzieliśmy”, albo „wypada”.

Dlatego wielu z nas po powrocie z urlopu narzeka na… zmęczenie! Tylko 13 proc. Polaków po wakacjach czuje się wypoczętych i z entuzjazmem myśli o powrocie do pracy. I nie wynika to jedynie z faktu, że organizm jeszcze nie przestawił się na tryb „powakacyjny”. Kiedy na urlopie non stop idziemy na kompromisy i nie spędzamy czasu tak, jak chcemy, w rzeczywistości wcale nie odpoczywamy.

Żeby urlop spełnił nasze oczekiwania, musimy zapytać siebie wcześniej, w jaki sposób chcemy go spędzić. Może się okazać, że wcale nie mamy ochoty zdobywać górskich szczytów czy wylegiwać się na egzotycznej plaży. Nasze rzeczywiste oczekiwania mogą być skromne: porządnie się wyspać, poczytać, pójść na dłuższy spacer. Musimy porozmawiać o tym z osobami, z którymi planujemy spędzić urlop. Ustalmy, co każdy z nas chce robić, i spróbujmy znaleźć złoty środek. Jeżeli się nie uda, spędźmy kilka dni osobno. Wykorzystajmy ten czas, żeby robić dokładnie to, na co nam przyjdzie ochota – radzi Izabela Kielczyk. Najczęściej rodziny, pary czy grupy znajomych, którzy jadą na wakacje razem, unikają takich rozmów aż do pierwszej kłótni, która zwykle wybucha już w czasie urlopu. Takie konflikty to kolejny powód, dla którego urlop – zamiast z wypoczynkiem – wielu z nas kojarzy się ze stresem.

„Zadaniowe” podejście do wakacji jest charakterystyczne dla Polaków, ale inne narody już się z tego „leczą”. Jak wynika z sondażu Eurobarometru z maja tego roku, dla jednej trzeciej Europejczyków najważniejszym celem letniego wyjazdu jest „wypoczynek i rekreacja”. 27 proc. stawia na „dziedzictwo kulturowe” kraju, do którego się wybierają, a 14 proc. – na „możliwości rozrywki”. To znaczy, że największa grupa planuje latem po prostu poleniuchować: – To wcale nie jest zła tendencja. Nicnierobienie pomaga nam się zregenerować i nabrać dystansu do naszych problemów. Dlatego, kiedy zapracowany menedżer pyta, czy powinien w ramach wypoczynku, chodzić na tai chi, odpowiadam: „Niech pan się najpierw porządnie wyśpi”mówi Izabela Kielczyk. – Nauczyliśmy się, że kiedy nic nie robimy, marnujemy czas. A lenistwo jest nam potrzebne, bo poprawia nasze samopoczucie, pozwala spokojnie pomyśleć, wyciszyć się.

Pamiętajmy też, że – aby efektywnie odpocząć – musimy odciąć się od pracy. Możemy dać sobie dwa, trzy dni, by odpowiedzieć na służbowe maile i wykonać niezbędne telefony, ale potem powinniśmy dać sobie prawo do lenistwa, zwiedzania czy innych aktywności, zupełnie nie związanych z naszymi codziennymi zmartwieniami.

O czym należy pamiętać, aby czas urlopu był czasem realnego wypoczynku?

  • Co najmniej trzytygodniowy urlop jest niezbędny, żeby nasz organizm mógł naprawdę wypocząć – trzy tygodnie urlopu to minimum, aby organizm mógł zregenerować siły.
  • Ważne jest wyhamowanie przed i po urlopie.
  • Pamiętaj, że pierwsze dni od momentu zakończenia pracy to adaptacja do warunków urlopowych i atmosferycznych.
  • Trzeba stopniowo przestawiać organizm i naszą psychikę z etapu aktywności zawodowej na etap urlopowy.
  • Liczy się nie tylko długość urlopu, ale także sposób, w jaki go spędzamy.
  • Konieczna jest zmiana dotychczasowego, związanego z pracą trybu życia, a także zmiana środowiska. Lepiej nie spędzać urlopu w domu, bo w nim zawsze znajdziemy „cos do roboty” np. pranie, mały remont, odrobienie zaległości w porządkach itd.
  • Sposób spędzania urlopu uzależniony jest od stylu wykonywanej pracy i od temperamentu.
  • Po powrocie z urlopu również ważne wyhamowanie – stopniowy powrót w domu, do rzeczywistości, obowiązków, pracy. Człowiek źle znosi sytuację, kiedy po powrocie z wakacji od razu na drugi dzień trzeba rozpocząć pracę i rzucić się w wir obowiązków, zadań, spotkań z klientami . To szok dla organizmu.

Źródło: www.izabela.kielczyk.pl

O autorze  

Dziennikarz wszechstronny. Samodzielny. Nie lubi poklasku ani światła fleszy.