Autor wpisu  Joanna Nowaczyk   kategoria       Grudzień 22, 2016  

Święta Bożego Narodzenia to piękny czas. Magiczny i jakże uroczysty. By tak pozostało należałoby powiedzieć stanowcze NIE wszystkim świątecznym gonitwom i stresom. Usiąść z rodziną przy stole i cieszyć się wzajemnym towarzystwem.

Szczerze powiedziawszy, osobiście uwielbiam te święto. Jest szczególne. Pełne zapachów i kolorowych świecidełek  oraz  wzniosłego nastroju. Gdy wchodzi się do domu z mroźnego dworu ugaszcza nas zapach ciasta, uroczystych potraw i choinki. W pokoju cicho mruga leśne drzewko z kolorowymi lampkami. Piękne błyszczące bombki przyciągają nawet najstarszych członków rodziny, którzy wciąż z zaciekawieniem przyglądają się swoim odbiciom, komicznie zniekształconym. Cały dom wydaje się być zawieszony w oczekiwaniu na uroczystość.

W końcu rodzina zjeżdża się do domu. Jest nas pełno, robi się ciasno. Ktoś coś wyleje, ktoś coś potrąci. Są emocje. Dzieciaki zachwycone urwisują podniecone przyjściem Mikołaja… Można by odnieść wrażenie, że są z nami nawet ci, którzy dawno opuścili nasz ziemski przybytek.  To obraz, który zawsze wżera się w pamięć, w serce. I niby jest harmider, jednak jest pięknie.

Pięknie zastawiony stół, a przy nim ważni dla nas ludzie. Patrząc na nich można odnieść wrażenie, że do szczęścia mamy właściwie wszystko czego nam trzeba. Nawet gdy wujek Bronek chrząka, a ciocia Stasia znów udaje, że coś ja boli, obrazek jest iście świąteczny.

Być może z upływem lat, a może przez coś zupełnie innego coraz bardziej doceniam takie chwile. Żadne zdjęcie nie odda tego, co jest w stanie przypomnieć się nam po latach, wspominając piękny czas.

W tym roku postanowiłam z pełna mocą, że czas ten będzie oddechem nie obciążeniem. Mikołaj z prezentami odwiedzi tylko dzieciaki, dzięki czemu zyskaliśmy więcej czasu na inne rzeczy. Bieganinę po sklepach ograniczamy do niezbędnego minimum. Bez zbędnej przesady. Ryby, pierogi, mięso, barszcz czerwony z uszkami oraz cytrusy. Oczywiście ciasto i kawa na słodkie lenistwo. W kuchni, jak zwykle wiele się dzieje. Tu nie ma kompromisów. To co ma smakować, piec czy gotować się musi. Jedynie w ilości możemy ustąpić.

Każdego roku   Mikołaj magicznie podrzuca prezenty i ucieka szybko. Dzieci są  niepocieszone, że nie przyłapały Mikołaja na tym jak święty wślizguje się do pokoju. Szybko jednak pojawiają się na ich buziach uśmiechy, bo Mikołaj znów wiedział czego ci tak bardzo pragną. Wówczas cała rodzina angażuje się w zabawę z najmłodszymi. To czas, gdy dziadkowie chętnie sięgają po klocki lub sterowane samochody, których sami w dzieciństwie nie mieli. Na ich twarzach też szybko pojawia się uśmiech, gdy samochód z antenką mknie po pokoju.

Po kolacji unosi się zapach kawy i ciasta. Dorośli rozmawiają przy dźwięku kolęd do późna. Dzieci w końcu zasypiają ze swoimi nowymi najlepszymi zabawkami. Starsi członkowie rodziny rozkładają się wygodnie na poduszkach rzuconych na podłogę. Opowiadają śmieszne historie rodzinne.

Cudownie jest tak posiedzieć i cieszyć się wolnym czasem z bliskimi. Przygaszone światło, blask choinki, zapach świąt w powietrzu, śnieg za oknem oraz dźwięki kolęd. Czasem ktoś zapuka do drzwi. Zbłąkany wędrowiec lub sąsiad z opłatkiem. Wszyscy jesteśmy w świątecznym nastroju. Na chwilę odkładamy skargi i troski. Oddajemy się budującej refleksji o tym, jak cudownie jest kolekcjonować takie chwile. Przypominać sobie o tym co najważniejsze. Że najlepiej i najbezpieczniej jest tam, gdzie jesteśmy kochani. Uświadamiamy sobie, że to szczególny czas nie tylko ze względu na to, że jest uroczyście, ale uroczyście jest dlatego, bo sobie to uświadamiamy. Oddajemy się tej chwili.  I uczymy się czekać na kolejny wspólny radosny czas.

 

O autorze  

Z wykształcenia politolog i dziennikarz. Pasjonatka życia. Aktywna, kreatywna, biorąca garściami z każdego dnia. Kocha dzieci, zwierzęta, badmintona, kajaki, góry, lasy, streching, podróże, morze itp....
Sortuj według:   najnowsze | najstarsze
Kamil Mol
Gość

Bardzo sympatycznie. Mam wrażenie, że zajrzałem do takiego domu.

wpDiscuz