Kultura parkowania w Sopocie

Autor wpisu  Joanna Nowaczyk   kategoria       Czerwiec 26, 2011  


DSC00080

                                 ulica Kubacza w Sopocie
Jeden z najlepszych kurortów w Polsce – Sopot. Miejsce spotkań ludzi z całego kraju i świata. W tym roku w ramach Prezydencji ugości wielu polityków i reprezentantów europejskich. 
Miasto pnące się w górę, w każdym sezonie letnim przegrywa walkę z kierowcami parkującymi na chodnikach, uniemożliwiając przejście pieszym. ,,Tu panuje samowolka. Kierowcy robią co chcą i nikt nie reaguje” – powiedziała nam mieszkanka centrum Sopotu. Sprawdziliśmy… Faktycznie. W okolicach tzw. dolnego Sopotu, samochody zaparkowane są na chodnikach (zdjęcie wyżej), na zakazach, przy bramach wjazdowych na podwórka, na miejscach dla TAXI. 
DSC00086                         skrzyżowanie ulicy Morskiej i J.J.Haffnera


Piesi slalomem muszą omijać samochody. Matki z wózkami oraz niepełnosprawni stają się w Sopocie uczestnikami ruchu na jezdni, zamiast spacerowiczami po chodnikach. Jak dowiedzieliśmy się w Urzędzie Miasta kontrolę nad parkującymi sprawuje straż miejska. Ona właśnie ma pilnować porządku w tej kwestii.  Zapytaliśmy o to Komendanta Straży Miejskiej w Sopocie Mirosława Mudaff’a.

Wideo archiwalne z 12 kwietnia 2011



Utrudnienia związane ze złym parkowaniem dotyczą nie tylko pieszych, o czym zapominają kierowcy wojujący o wolne miejsca parkingowe. Zablokowane ulice przez źle zaparkowane samochody to zagrożenie dla zdrowia, w przypadku niemożności dojazdu karetki. Duże samochody jak m.in. straży pożarnej muszą w takich przypadkach szukać innej drogi lub wjeżdżać na chodniki, które w znacznej części są zablokowane.  ,, Jak przychodzi lato, to tu się nie da  czasem przejechać rowerem a co dopiero karetka czy straż”. – dodaje mieszkanka Sopotu.

Mieszkańcy skarżą sie również na turystów, którzy w ramach wypoczynku przyjeżdżają do Sopotu na prywatne kwatery zastawiając, często luksusowymi samochodami, pojemniki na śmieci. Służby porządkowe w takich przypadkach muszą pozostawić pełne pojemniki na śmieci. W upalne dni, szybko dające się we znaki mieszkańcom w ich otoczeniu. ,,będziemy wyrzucać odpadki na dachy samochodów takim delikwentom” – mówi Pan Marian – ,,to jedyny sposób, aby jeden z drugim uruchomili wyobraźnię”.

Faktem jest, że brak miejsc parkingowych w Sopocie jest uciążliwe zarówno dla mieszkańców ale i turystów. Tych ostatnich władze miasta zachęcają do odwiedzania nadmorskiego kurortu, co jest zrozumiałe. Niezrozumiałe jest to, że od lat włodarze miasta nie reagują na sygnały mieszkańców, zmuszonych tolerować wybryki turystów.

O autorze  

Z wykształcenia politolog i dziennikarz. Pasjonatka życia. Aktywna, kreatywna, biorąca garściami z każdego dnia. Kocha dzieci, zwierzęta, badmintona, kajaki, góry, lasy, streching, podróże, morze itp....