Film: Odgłosy robaków – zapiski mumii

Autor wpisu  Joanna Nowaczyk   kategoria       Październik 18, 2013  

Myśliwy polujący na króliki odkrywa w lesie zmumifikowane ciało 40-letniego mężczyzny. Lekarze twierdzą, że zgon nastąpił około stu dni wcześniej. Zmarły prowadził dziennik, z którego możemy odtworzyć ostatnie dwa miesiące jego życia. Pod koniec sierpnia udał się w góry, które kiedyś odwiedził jako student. Zachwycony ich dostojnym pięknem, pomyślał, że to idealne miejsce na śmierć. Notuje: w plecaku mam wszystko, co potrzebne do samobójstwa. Wybrawszy ustronne miejsce, z folii i gałęzi buduje namiot, w którym postanawia zagłodzić się na śmierć. Ma ze sobą kilka książek (Beckett, Dante), trochę lekarstw przeciwbólowych, kilka świec i radio. Pije wyłącznie wodę deszczową.

„Odgłosy robaków – zapiski mumii” to kino graniczne uświadamia nam, że nasza natura z jednej strony odrzuca apoteozę śmierci, a z drugiej potrzebuje świadectwa reakcji duszy na jej nadejście. Nie dowiadujemy się wiele o motywach decyzji bohatera. Jego dziennik to szczegółowy, szokująco naturalistyczny zapis zbliżającej się śmierci. Rozpisana na wiele dni opowieść o mierzeniu się świeckiego umysłu z największą zagadką, jaką zna ludzkość. Bohater ze zdumieniem stwierdza, że jego ciało buntuje się przeciw decyzji umysłu, organizm wykorzystuje ukryte zapasy energii, by tylko utrzymać się przy życiu. Jego serce wcale nie chce umierać, by podtrzymać temperaturę gasnącego ciała, szaleńczo pompuje krew, pobudzając zastygłe członki. Z podobną uwagą bohater obserwuje swoje myśli i sny, z biegiem czasu coraz bardziej metaforyczne i wizyjne.

Osobną opowieścią jest warstwa wizualna, twórcy przez wiele dni filmowali otoczenie namiotu, w którym umierał mężczyzna. Wyciszonym, kontemplacyjnym ujęciom zmieniającej się natury, obojętnej na cierpienie bohatera towarzyszą wizyjne, metaforyczne obrazy świata, który zostawił za sobą. Reżyser kroczy ścieżką wyznaczoną przez największych wizjonerów kina, takich jak Tarkowski czy Herzog. Podobnie jak u nich, również tutaj niepojęty świat natury jest świadkiem i zwierciadłem ludzkiego losu.


The Sound of Insects: Record of a Mummy, reż. Peter Liechti, Szwajcaria 2009, 88 min – m.in. Europejska Nagroda Filmowa i Nagroda Główna Millennium Award na 6. Planete Doc Review.

Emisja:

data: 20 października 2013 (niedziela)

godzina: 19:00

miejsce: Mewa Towarzyska, Sopot, ul. Pułaskiego 15/2

bilety: 7 zł

O autorze  

Z wykształcenia politolog i dziennikarz. Pasjonatka życia. Aktywna, kreatywna, biorąca garściami z każdego dnia. Kocha dzieci, zwierzęta, badmintona, kajaki, góry, lasy, streching, podróże, morze itp....